Jak stworzyć stronę internetową dla firmy? Da się to zrobić samemu. Pytanie brzmi, czy w Twoim przypadku to się opłaca. Cała droga to kilka kroków. Ustalasz, po co Ci ta strona, kupujesz domenę i hosting, wybierasz na czym ją postawić, robisz wygląd, piszesz treść, dbasz o bezpieczeństwo i szybkość, a na końcu pokazujesz stronę Google. Część z tego zajmie Ci godzinę. Część, głównie treść, potrafi ciągnąć się tygodniami.

Poniżej przechodzę przez to krok po kroku. Przy każdym kroku piszę wprost, ile realnie zajmuje i gdzie ludzie najczęściej utykają. Na końcu jest sekcja o czasie i o tym, kiedy zrobienie strony samemu przestaje mieć sens.

Zanim zaczniesz. Po co Ci ta strona

To nie jest krok techniczny, tylko pięć minut zastanowienia, które oszczędza potem wiele godzin. Odpowiedz sobie na jedno pytanie. Co ta strona ma robić.

Dla większości małych firm usługowych odpowiedź jest prosta. Strona ma sprawić, że ktoś, kto szuka Twojej usługi, znajdzie Cię, zobaczy że się na tym znasz i zadzwoni albo napisze. Nic więcej. Nie potrzebujesz sklepu, systemu rezerwacji ani bloga, jeśli Twoi klienci tego nie oczekują.

Druga rzecz. Piszesz tę stronę dla klienta, nie dla siebie. To brzmi oczywiście, a i tak jest to najczęstszy błąd. Klient nie chce czytać, że jesteś dynamicznie rozwijającą się firmą z indywidualnym podejściem. Chce wiedzieć, czy przyjedziesz dziś, ile to kosztuje i czy ktoś już Ci zaufał.

Jeśli po tym zastanowieniu wychodzi Ci, że wystarczy prosta wizytówka z opisem usług i kontaktem, to dobrze. Nie komplikuj. Rozpisałem osobno, co powinna zawierać strona małej firmy, jeśli chcesz to sobie ułożyć w głowie przed startem.

Krok 1. Domena, czyli adres Twojej strony

Domena to adres, który ktoś wpisuje w przeglądarkę, na przykład twojafirma.pl. Kupujesz ją na rok, potem przedłużasz. Kosztuje zazwyczaj od 50 do 100 złotych rocznie, zależnie od tego gdzie ją kupisz i jaka to końcówka.

Przy nazwie trzymaj się kilku zasad. Krótka, łatwa do przeczytania przez telefon, najlepiej z nazwą firmy albo z tym co robisz i miastem. „kowalski-hydraulik-wielen.pl” jest brzydsze niż „kowalskihydraulik.pl”, ale klient od razu wie o co chodzi, a Google ma dodatkową wskazówkę.

Domenę kupuj w sprawdzonym serwisie, nie u pierwszej lepszej firmy z reklamy. Zwykle najwygodniej wziąć ją razem z hostingiem u tego samego dostawcy, bo wtedy nie musisz ręcznie nic przepinać.

Czas na ten krok to jakieś piętnaście minut. Tu prawie nikt nie utyka.

Krok 2. Hosting, czyli miejsce gdzie Twoja strona mieszka

Hosting to serwer, na którym fizycznie leżą pliki Twojej strony. Bez niego domena prowadzi donikąd. Dla prostej strony firmowej wystarczy zwykły hosting współdzielony, który kosztuje mniej więcej od 150 do 400 złotych rocznie.

Ważniejsze niż cena jest to, co dobry hosting robi za Ciebie. Daje certyfikat SSL za darmo, robi kopie zapasowe, dba o aktualizacje po stronie serwera, pilnuje szybkości. To są rzeczy, które na liście „jak zrobić stronę” wyglądają jak osobne, trudne kroki, a przy porządnym hostingu po prostu działają w tle i nie musisz ich rozumieć.

Na co patrzeć przy wyborze. Serwery w Polsce albo w Europie, wsparcie techniczne po polsku, jasna informacja że SSL i kopie są w cenie, opinie w sieci. Nie przepłacaj za pakiet „biznes premium” z parametrami, których prosta strona nigdy nie wykorzysta.

Założenie hostingu to pół godziny. Utykają tu osoby, które próbują łączyć domenę z jednego miejsca z hostingiem z drugiego, bo trzeba wtedy grzebać w ustawieniach DNS. Weź jedno i drugie razem, to znika.

Krok 3. Na czym postawić stronę. WordPress czy kreator

Masz dwie realne drogi.

Kreator, na przykład Wix, to narzędzie, w którym przeciągasz elementy myszką i płacisz miesięczny albo roczny abonament za wszystko naraz, razem z hostingiem. Zaleta jest taka, że wejdziesz w to szybko i bez zderzenia się z techniką. Wada, że płacisz w nieskończoność, trudniej stamtąd wyjść, jeśli kiedyś zechcesz, a możliwości pod pozycjonowanie i rozbudowę są mniejsze.

WordPress to system, na którym stoi duża część stron w internecie. Instalujesz go na swoim hostingu, sam wybierasz wygląd i dodatki. Daje dużo więcej kontroli, lepiej sprawdza się pod SEO, blog i większą liczbę podstron, a licencyjnie jest darmowy, płacisz tylko za hosting i domenę. Kosztem jest wyższy próg wejścia. Pierwsze dni idą wolniej.

Uproszczając. Jeśli chcesz mieć prostą wizytówkę na już i nie planujesz jej rozwijać, kreator wystarczy. Jeśli myślisz o tym, żeby strona z czasem realnie ściągała klientów z Google, WordPress jest lepszym wyborem na dłużej. Zrobię z tego porównania osobny artykuł, bo temat jest na dłuższą rozmowę.

Sama instalacja WordPressa u większości hostingów to kilka kliknięć i kwadrans. Na kreatorze rejestracja konta zajmuje jeszcze mniej.

Krok 4. Wygląd. Co robi robotę, a co jest tylko ładne

W WordPressie wygląd daje motyw, w kreatorze szablon. W obu przypadkach wybierasz gotowy punkt startowy i dopasowujesz kolory, logo i zdjęcia.

Nie szukaj tu efektu wow. Dobra strona firmowa jest nudna w dobrym sensie. Czytelna czcionka, dużo powietrza, widoczny numer telefonu w nagłówku, wyraźny przycisk kontaktu. Ma się otwierać dobrze na telefonie, bo większość Twoich klientów wejdzie z komórki.

Pułapka to darmowe, przeładowane szablony z animacjami i dziesięcioma sekcjami na stronie głównej. Ładują się wolno, wyglądają tak samo u tysiąca innych firm, a wypełnienie wszystkich tych sekcji sensowną treścią zajmuje więcej czasu niż zbudowanie prostej strony od zera. Mniej znaczy tu lepiej.

Wybór i wstępne ustawienie szablonu to wieczór, może dwa. Ludzie utykają, kiedy zaczynają w nieskończoność przesuwać piksele i zmieniać odcień niebieskiego zamiast zająć się treścią.

Krok 5. Treść. Najtrudniejszy krok, wcale nie techniczny

Tu spędzisz najwięcej czasu i tu najwięcej stron się zatrzymuje na dobre. Postawienie pustej strony idzie szybko. Zapełnienie jej tekstem, który coś znaczy, to inna sprawa.

Minimum dla strony firmowej to strona główna, opis usług, coś w rodzaju „o mnie” i kontakt. Na stronie głównej w pierwszym ekranie napisz wprost, czym się zajmujesz i gdzie działasz. „Hydraulik, Wieleń i okolice. Naprawy, instalacje, awarie.” Bez haseł o kompleksowych rozwiązaniach.

Przy usługach opisz każdą większą osobno. Co wchodzi w zakres, jak wygląda współpraca, co klient dostaje na koniec. Pisz językiem, którego klient używa, szukając Cię w Google. Jeśli ludzie wpisują „naprawa pieca gazowego”, niech to zdanie padnie na stronie, a nie samo „serwis instalacji grzewczych”.

Dołóż dowód, że komuś już pomogłeś. Prawdziwe opinie, zdjęcia zrealizowanych prac, Twoja twarz i imię, jeśli jesteś jednoosobową firmą. Odpuść zdjęcia z banków zdjęć, uśmiechnięty konsultant w słuchawce nikogo już nie przekonuje.

Na treść daj sobie realnie kilka wieczorów. Jeśli poczujesz, że utknąłeś na tydzień z pustą stroną „o mnie”, to normalne. Prawie każdy tak ma.

Krok 6. Bezpieczeństwo i szybkość. Ile z tego musisz ogarniać

Krócej niż się wydaje, jeśli wybrałeś dobry hosting.

SSL, czyli kłódka i „https” w adresie, to dziś standard. Bez niego przeglądarka pokazuje odwiedzającemu ostrzeżenie „strona niezabezpieczona”. Dobre hostingi dają SSL za darmo i włączają go w kilka kliknięć, czasem sam się aktywuje.

Kopie zapasowe i aktualizacje. Na WordPressie od czasu do czasu trzeba kliknąć „aktualizuj” przy systemie i dodatkach. Kopie najlepiej, żeby robił hosting automatycznie. Na kreatorze nie musisz się tym w ogóle przejmować, to jest po ich stronie.

Szybkość ładowania. Największy wpływ mają tu lekki szablon i nieprzeładowanie strony wielkimi zdjęciami. Jeśli zdjęcia prosto z aparatu ważą po kilka megabajtów, zmniejsz je przed wgraniem. To wystarczy na start.

Reszta, czyli techniczne dokręcanie szybkości i zabezpieczeń, to już obszar, w którym albo poświęcasz sporo czasu na naukę, albo oddajesz to komuś. Dla prostej wizytówki na dobrym hostingu przez pierwszy czas nie jest to konieczne.

Krok 7. Pokaż stronę Google

Opublikowanie strony nie znaczy, że Google od razu o niej wie. Trzeba jej to powiedzieć.

Załóż konto w Google Search Console, dodaj swoją witrynę i ją zweryfikuj. Weryfikacja to potwierdzenie, że strona jest Twoja, robi się to przez wgranie pliku, dodanie znacznika w kodzie albo przez rekord DNS. Google opisuje cały proces w oficjalnym wprowadzeniu do Search Console. Po weryfikacji wyślij mapę strony, czyli plik sitemap, dzięki któremu robot Google szybciej znajdzie wszystkie podstrony. WordPress i kreatory generują ten plik automatycznie.

Do tego Google Analytics. To darmowe narzędzie, które pokazuje, ile osób wchodzi na stronę, skąd i co na niej robią. Na początku nie będziesz tam zaglądać codziennie, ale warto podpiąć od razu, żeby dane się zbierały od pierwszego dnia.

Jeśli prowadzisz lokalną firmę, ważniejsza od samej strony bywa wizytówka Google, ta z mapą, godzinami i opiniami. Rozpisałem to w tekście o pozycjonowaniu lokalnym.

Ten krok to godzina, może dwie. Bywa, że ktoś utyka na weryfikacji, bo nie ma dostępu do ustawień domeny. Jeśli kupiłeś domenę i hosting w jednym miejscu, masz ten dostęp.

Ile to wszystko trwa i kiedy warto zlecić

Zsumujmy uczciwie. Sama technika, czyli domena, hosting, instalacja, szablon i podpięcie Google, to przy dobrym dniu jeden, dwa wieczory. Reszta to treść i poprawki, a to potrafi się rozciągnąć na kilka tygodni, jeśli robisz stronę po godzinach i nie jesteś w tym wprawiony. Realnie prosta strona firmowa zrobiona samodzielnie od zera to zwykle kilkanaście do trzydziestu kilku godzin rozłożonych na parę tygodni. Wykonawca robi wizytówkę w jeden do trzech tygodni, licząc też czekanie na Twoje materiały.

Zrób prosty rachunek. Weź liczbę godzin, którą realnie na to poświęcisz, i pomnóż przez to, ile jest warta godzina Twojej pracy. Jeśli w tym czasie mógłbyś obsłużyć trzech klientów, a strona i tak wyjdzie przeciętna, to zlecenie jej komuś nie jest wydatkiem, tylko oszczędnością.

Samodzielne zrobienie strony ma sens, kiedy budżet jest naprawdę mały, masz czas i lubisz takie dłubanie, a strona ma być prostą wizytówką do wysłania linku. Zlecenie ma sens, kiedy nie masz z czego urwać tych kilkunastu godzin, strona ma realnie przyprowadzać klientów z Google albo potrzebujesz na niej rzeczy, których nie ogarniesz sam, jak sklep czy rezerwacje.

Widzę to po klientach, którzy trafiają do mnie z niedokończoną stroną. Zeszłej jesieni zgłosił się hydraulik, który trzy weekendy siedział nad stroną w kreatorze. Na komputerze wyglądała nieźle. Na telefonie menu zasłaniało pół ekranu, a numer telefonu trzeba było powiększać palcami. Do tego opis usług został na tekście przykładowym z szablonu, bo „miał to uzupełnić później” i nigdy nie znalazł na to wieczoru. Stracił trzy weekendy i i tak skończył ze stroną, której nie mógł nikomu wysłać. Poskładanie tego z gotowych materiałów zajęło mi dwa dni robocze. Nie piszę tego, żeby zniechęcać do robienia samemu. Piszę, żeby pokazać, że najdroższy jest wariant, w którym poświęcasz czas i tak nie kończysz.

Jeśli po tej lekturze widzisz, że nie masz z czego wykroić tych kilkunastu godzin, napisz do mnie. Zrobię stronę firmową od początku do końca, razem z treścią i podpięciem pod Google. Pakiety i zakres są na podstronie stron internetowych. Jeśli wolisz zrobić to sam, ile kosztuje strona internetowa dla małej firmy rozpisze Ci koszty po stronie samodzielnej i zleconej.

FAQ

Czy da się zrobić stronę internetową za darmo?

W darmowych planach kreatorów tak, ale strona ma wtedy adres typu twojafirma.wixsite.com i reklamy narzędzia. Dla firmy to wygląda nieprofesjonalnie. Minimalny sensowny koszt to własna domena i hosting, czyli mniej więcej 200 do 500 złotych rocznie.

Ile kosztuje zrobienie strony internetowej samemu?

Samą stronę postawisz za koszt domeny i hostingu, czyli około 200 do 500 złotych rocznie, plus ewentualny płatny motyw albo wtyczka. Prawdziwym kosztem jest Twój czas, kilkanaście do kilkudziesięciu godzin.

Ile czasu zajmuje zrobienie strony dla firmy?

Technika to jeden, dwa wieczory. Treść i poprawki rozciągają się zwykle na kilka tygodni przy pracy po godzinach. Wykonawca robi prostą stronę w jeden do trzech tygodni.

WordPress czy Wix dla małej firmy?

Wix, jeśli chcesz prostą wizytówkę na szybko i nie planujesz rozwoju. WordPress, jeśli strona ma z czasem ściągać klientów z Google, mieć blog albo więcej podstron. WordPress daje więcej kontroli, kosztem trudniejszego startu.

Czy potrzebuję działalności gospodarczej, żeby założyć stronę?

Do samego kupienia domeny i hostingu nie. Ale jeśli na stronie oferujesz usługi jako firma, masz obowiązek podać dane firmy, w tym NIP i adres. Dochodzi do tego polityka prywatności, jeśli działa na niej formularz kontaktowy.

Co jest potrzebne na start, a co mogę dodać później?

Na start wystarczy domena, hosting, prosta strona z opisem usług i kontaktem, SSL i wizytówka Google. Blog, system rezerwacji, dodatkowe podstrony, płatna reklama i dokręcanie SEO to rzeczy, które spokojnie dokładasz, kiedy strona już działa.