Czy Twoja firma potrzebuje strategii SEO? Szczerze? Nie zawsze. Strategia SEO to spisany plan. Jakich fraz chcesz się trzymać, co trzeba zmienić na stronie, w jakiej kolejności to robić i po czym poznasz, że działa. Nie jest to usługa, która sama z siebie podnosi pozycje. Dla jednej firmy taki plan jest niezbędny, żeby nie przepalić roku i budżetu na przypadkowe ruchy. Dla innej wystarczy jedna kartka z trzema rzeczami do zrobienia.

Poniżej rozkładam to na części. Co znaczy mieć strategię, z czego się składa, co właściwie robi się w SEO, jak Google układa wyniki i dlaczego to trwa. Na końcu piszę, kiedy mała firma naprawdę potrzebuje takiego planu, a kiedy spokojnie może zacząć bez niego.

Co to znaczy mieć strategię SEO

Różnica między „robimy SEO” a „mamy strategię SEO” sprowadza się do jednego. Do priorytetów i kolejności.

„Robimy SEO” brzmi dobrze, ale w praktyce często znaczy, że ktoś co miesiąc robi trochę tego i trochę tamtego, bez pomysłu na całość. Poprawi parę tekstów, doda link, zmieni tytuł. Może to pomaga, może nie, trudno powiedzieć, bo nie było ustalone, co miało się zmienić i do kiedy.

Strategia to mapa. Wiesz, dokąd jedziesz, którą drogą i co po drodze. Dla małej firmy najważniejsze jest to, że mapa mówi Ci, co zrobić najpierw. Budżet jest ograniczony, czasu też nie ma za wiele, więc kolejność decyduje o tym, czy pieniądze zadziałają, czy rozejdą się po całości bez efektu.

Z czego składa się strategia SEO

Dobra strategia dla małej firmy nie musi być grubym dokumentem. Musi za to odpowiadać na kilka konkretnych pytań.

Analiza słów kluczowych

Punkt wyjścia to ustalenie, czego naprawdę wpisują w Google ludzie, którzy szukają tego, co oferujesz. Nie to, jak Ty nazywasz swoją usługę, tylko jak nazywają ją klienci. Do tego dochodzi podział fraz na te, o które realnie możesz powalczyć jako mała firma, i te, gdzie w wynikach siedzą serwisy ogólnopolskie z budżetem, którego nie przebijesz. Zwykle chodzi o frazy dłuższe i lokalne, na przykład „księgowa dla jednoosobowej firmy Wieleń” zamiast samego „księgowość”.

Audyt jako punkt startowy

Zanim ustalisz, dokąd jedziesz, trzeba sprawdzić, czy autem w ogóle da się ruszyć. Audyt pokazuje, co na stronie jest zepsute technicznie, czego brakuje w treści i jak wygląda profil linków. Bez tego planujesz na oślep. Rozpisałem to osobno w tekście o tym, czym jest audyt SEO.

Plan treści

To lista podstron i artykułów do napisania albo poprawienia, każdy pod konkretną frazę, ułożony w kolejności. Dla małej firmy to zwykle kilka podstron usługowych porządnie zoptymalizowanych plus kilkanaście tematów na bloga na najbliższe pół roku.

Linkowanie i technika

Krótko, bo to temat na osobne teksty. Linkowanie wewnętrzne, czyli sensowne łączenie własnych podstron między sobą. Linki z zewnątrz, czyli budowanie zaufania do domeny. Technika, czyli szybkość, działanie na telefonie i to, żeby Google nie miał problemu z wczytaniem strony.

Roadmapa i mierniki

Na końcu harmonogram. Co, w którym miesiącu i po czym poznasz, że idzie w dobrą stronę. Zwykle patrzy się na liczbę fraz w pierwszej dziesiątce, ruch z Google i liczbę zapytań od klientów, a nie na jedną wybraną pozycję.

Trzy filary SEO, czyli co właściwie się w tym robi

Jak ktoś mówi „działania SEO”, ma na myśli trzy obszary, które muszą zagrać razem.

Pierwszy to technika. Chodzi o to, czy Google jest w stanie poprawnie wczytać i zrozumieć Twoją stronę. Szybkość, wersja mobilna, struktura adresów, brak błędów, które na co dzień są niewidoczne.

Drugi to treść. Teksty, które faktycznie odpowiadają na pytania Twoich klientów, napisane tak, żeby algorytm rozumiał, czego dotyczą. To nie jest upychanie słów kluczowych, tylko realne wyczerpanie tematu.

Trzeci to linki i autorytet. Innym stronom łatwiej zaufać komuś, kogo polecają inni. W internecie tym poleceniem jest link.

Część z tego zrobisz sam na własnej stronie, zwłaszcza treść i porządek w podstronach. Część, głównie linki, wymaga zwykle wsparcia kogoś, kto się tym zajmuje. Żaden z tych filarów sam nie wystarczy. Najlepsze teksty nie pomogą, jeśli strona ładuje się osiem sekund, a najszybsza strona nie wypozycjonuje się bez treści.

Jak Google układa wyniki i dlaczego to trwa

W dużym uproszczeniu dzieje się to w trzech krokach. Najpierw Google znajduje Twoją stronę, przechodząc po linkach. Potem zapisuje ją u siebie, w czymś w rodzaju wielkiego katalogu. Dopiero gdy ktoś coś wpisze, układa kolejność wyników według setek czynników.

Kluczowe jest to, że każda zmiana potrzebuje czasu. Google pisze o tym wprost w swoim przewodniku dla początkujących, że część zmian widać po kilku godzinach, a część dopiero po kilku miesiącach. Pada tam też jedno ważne zdanie. Nie ma żadnego sekretu, który automatycznie ustawi Twoją stronę na pierwszym miejscu.

Dlatego pierwsze efekty dobrze poprowadzonego SEO widać zwykle po trzech do sześciu miesiącach, a wyraźne po pół roku i dłużej. Jeśli ktoś obiecuje Ci pierwszą pozycję w miesiąc albo daje gwarancję pozycji, to sygnał ostrzegawczy. Nikt poza Google nie kontroluje tego algorytmu.

Strategia, audyt czy abonament, co jest czym

Te trzy rzeczy często się myli, a to nie to samo.

Audyt to diagnoza. Jednorazowa. Mówi, co jest teraz i jakie masz realne szanse.

Strategia to plan na najbliższe pół roku do roku. Też jednorazowa, w formie dokumentu i rozmowy. Bierze pod uwagę wnioski z audytu i układa je w kolejność działań.

Abonament, inaczej stała obsługa, to sytuacja, w której ktoś co miesiąc realnie wykonuje robotę. Pisze teksty, zdobywa linki, poprawia stronę, raportuje. To jest ciągłe.

Naturalna kolejność wygląda tak. Najpierw audyt, potem strategia, potem wdrożenie, czyli albo robisz to sam według planu, albo bierzesz kogoś na stałe. Więcej o samych kosztach stałej obsługi napisałem w tekście o tym, ile kosztuje pozycjonowanie SEO.

Kiedy mała firma potrzebuje strategii, a kiedy nie

Kiedy warto

Strategia realnie oszczędza pieniądze w kilku sytuacjach.

Gdy zamierzasz wejść w stałą obsługę SEO. Wtedy plan pokazuje Ci, za co dokładnie płacisz co miesiąc i jak sprawdzić, czy wykonawca robi to, co obiecał.

Gdy chcesz działać samodzielnie albo z własnym pracownikiem. Bez planu przez rok będziecie robić przypadkowe rzeczy i zniechęcicie się, zanim cokolwiek ruszy.

Gdy strona istnieje już jakiś czas, coś tam się dzieje, ale stoi w miejscu. Zwykle znaczy to, że brakuje kierunku, nie pracy.

Gdy budżet zmusza Cię do wyboru. Nie zrobisz wszystkiego naraz, więc ktoś musi powiedzieć, co da najwięcej przy najmniejszym koszcie.

Kiedy spokojnie można bez niej

Jest sporo firm, które nie potrzebują płatnej strategii.

Bardzo mała, lokalna działalność z jedną usługą i wąskim rynkiem. Fryzjer, który obsługuje jedno miasteczko. Tu wystarczy porządna wizytówka Google i kilka lokalnych fraz na stronie. To też jest strategia, tylko mieści się na jednej kartce i nie jest osobnym projektem.

Firma, która nie ma kto wdrożyć treści. Jeśli nikt nie napisze tekstów ani ich nie zleci, najlepszy plan będzie leżał w szufladzie. Wtedy najpierw trzeba rozwiązać kwestię, kto to wykona, a temat „sam czy z wykonawcą” rozbiłem w tekście o tym, czy wybrać freelancera, czy agencję.

Firma, która i tak oddaje całość jednemu wykonawcy w stałej obsłudze. Tam budowa i aktualizacja planu jest zwykle wliczona w miesięczną opłatę, więc nie ma sensu kupować go osobno.

Ile kosztuje strategia SEO

W dużych agencjach sam dokument strategii potrafi kosztować kilka tysięcy złotych, bo liczą osobno analizę konkurencji, research fraz, audyt techniczny i przygotowanie planu.

U mnie Strategia SEO to 1 800 zł. W tej cenie jest pełna analiza widoczności i słów kluczowych, plan treści i roadmapa działań na sześć do dwunastu miesięcy i prezentacja online, na której przechodzimy przez wszystko na spokojnie, około czterdziestu pięciu minut. Dokument jest przygotowany tak, żebyś mógł go realizować samodzielnie albo ze swoim zespołem.

Jeśli wcześniej robiliśmy audyt widoczności za 1 200 zł, jego koszt wchodzi w strategię i dopłacasz tylko 600 zł.

Jeśli nie wiesz, czy w Twoim przypadku potrzebna jest pełna strategia, czy wystarczy prosty plan na jedną stronę, napisz do mnie i powiem szczerze, co ma sens przy Twojej skali. 🙂

FAQ

Czym różni się strategia SEO od audytu SEO

Audyt to diagnoza stanu obecnego, czyli co jest zepsute i jakie masz szanse. Strategia to plan na przyszłość, czyli co robić, w jakiej kolejności i jak mierzyć postęp. Strategia korzysta z wniosków audytu, ale idzie dalej.

Ile kosztuje strategia SEO dla małej firmy

U mnie 1 800 zł za komplet, czyli analizę, plan treści, roadmapę i prezentację. Jeśli wcześniej był audyt widoczności za 1 200 zł, dopłacasz tylko 600 zł. W agencjach sam dokument bywa kilka razy droższy.

Czy mogę wdrożyć strategię SEO samodzielnie

Tak, dokument jest do tego przygotowany. Trzeba tylko realnie mieć czas na pisanie treści i wprowadzanie zmian, bo plan bez wdrożenia nic nie zmienia. Jak to policzyć, zanim się zdecydujesz, rozpisałem w tekście o tym, czy pozycjonować stronę samemu, czy zlecić.

Jak długo czeka się na efekty SEO

Pierwsze zmiany zwykle po trzech do sześciu miesiącach, wyraźne po pół roku i dłużej. Google sam pisze, że część zmian widać dopiero po kilku miesiącach. Gwarancja szybkiej pierwszej pozycji to sygnał ostrzegawczy.

Czy mała firma lokalna potrzebuje strategii SEO

Nie zawsze. Przy jednej usłudze i jednym mieście często wystarczy wizytówka Google i kilka lokalnych fraz na stronie. Płatna strategia ma sens, gdy chcesz wejść w stałą obsługę, działać samodzielnie na większą skalę albo gdy strona stoi w miejscu mimo prób.

Co wchodzi w skład działań SEO

Trzy obszary. Technika, czyli poprawne wczytywanie strony przez Google. Treść, która odpowiada na pytania klientów. Linki, które budują zaufanie do domeny. Do tego regularne raportowanie.