Wpisujesz w Google nazwę swojej firmy i nic. Strony nie ma. Zanim spanikujesz, jedna rzecz do rozróżnienia, bo od niej zależy wszystko dalej. Albo Twojej strony w ogóle nie ma w indeksie Google, czyli wyszukiwarka jej nie zna. Albo strona jest w indeksie, tylko wyświetla się niżej, niż patrzysz. To dwa różne problemy i mają dwa różne rozwiązania. Dobra wiadomość jest taka, że którą z tych sytuacji masz, sprawdzisz w kilka minut i bez żadnych narzędzi płatnych.
Poniżej przechodzę przez to po kolei. Najpierw jak sprawdzić, w której jesteś sytuacji. Potem najczęstsze przyczyny każdej z nich, z prostym testem przy każdej. Na końcu co możesz zrobić sam, zanim komukolwiek to zlecisz.
Najpierw sprawdź, czy Twoja strona w ogóle jest w Google
Test pierwszy. Wpisz w Google site:twojadomena.pl
W okno wyszukiwania Google wpisz site: i zaraz za tym adres swojej strony, bez spacji, na przykład site:twojafirma.pl. Wyślij. To pokazuje mniej więcej wszystkie podstrony z Twojej domeny, które Google ma u siebie w indeksie.
Jeśli coś się wyświetla, strona w Google jest. Twój problem to pozycja, nie indeksacja, przejdź niżej do sekcji o tym, że strona jest, ale jej nie widać.
Jeśli wynik jest pusty albo brakuje w nim ważnych podstron, na przykład jest strona główna, a nie ma oferty, to znaczy, że Google tych stron nie zna. Wtedy czytaj dalej tę sekcję.
Test drugi. Google Search Console
site: daje szybki obraz, ale nie mówi dlaczego. Do tego jest Google Search Console, darmowe narzędzie Google dla właścicieli stron. Jeśli jeszcze go nie masz, warto założyć, bo bez niego pracujesz po omacku.
W Search Console wklej dowolny adres swojej strony w pole na górze i poczekaj. Dostaniesz informację, czy ten konkretny adres jest w indeksie, kiedy był ostatnio sprawdzany przez robota Google i, jeśli go nie ma, z jakiego powodu. Najczęstsze powody wykluczenia to „wykluczona przez tag noindex”, „zablokowana przez plik robots.txt”, „wykryto, obecnie nie zindeksowano”. Do każdego z nich wracam niżej.
Jest tam też raport „Indeksowanie stron”, który pokazuje to samo dla całej witryny naraz, ile stron jest w indeksie, a ile i dlaczego wypadło. Google opisuje ten raport u siebie w pomocy.
Strony w ogóle nie ma w indeksie. Najczęstsze przyczyny
Strona jest za nowa
Jeśli strona ruszyła kilka dni temu, spokojnie. Google sam pisze, że od opublikowania nowej strony do jej zeskanowania, a potem od zeskanowania do zindeksowania, może minąć trochę czasu, w praktyce od kilku dni do kilku tygodni. Nowa domena bez żadnej historii i bez linków z innych stron potrafi czekać dłużej.
Co zrobić. Załóż Search Console, dodaj tam swoją stronę, prześlij mapę witryny, czyli plik sitemap.xml, który wtyczka SEO na WordPressie generuje automatycznie. Potem w narzędziu do sprawdzania adresu kliknij „poproś o zindeksowanie” dla najważniejszych podstron. To nie przyspiesza tego z dnia na godzinę, ale ustawia Cię w kolejce.
Włączony noindex albo blokada w robots.txt
To jest klasyk i widuję go najczęściej ze wszystkich przyczyn na tej liście. noindex to instrukcja w kodzie strony, która mówi wyszukiwarkom „nie dodawaj tej strony do wyników”. robots.txt to plik, który potrafi w ogóle nie wpuścić robota na stronę. Google wprost wymienia jedno i drugie jako powód, dla którego strona nie wyświetla się w wynikach.
Skąd to się bierze. Podczas budowy strony celowo zamyka się ją przed Google, żeby niedokończona wersja nie trafiła do wyników. Na WordPressie robi to jedno pole w Ustawienia, Czytanie, „poproś wyszukiwarki o niezindeksowanie tej witryny”. Po skończonej pracy trzeba je odznaczyć. I czasem nikt tego nie robi.
Miałem klienta, który przyszedł przekonany, że Google ma jakiś problem z jego firmą, bo strona działała od miesięcy, a w wynikach zero. Okazało się, że to pole zostało zaznaczone od dnia wdrożenia i nikt go nie ruszył. Odznaczyliśmy, zgłosiliśmy stronę do ponownego sprawdzenia i w kilka dni była w wynikach. Cały problem to jeden checkbox.
Jak sprawdzić samemu. W Search Console przy sprawdzaniu adresu zobaczysz wprost „wykluczona przez tag noindex” albo „zablokowana przez robots.txt”. Na WordPressie zajrzyj do Ustawienia, Czytanie i sprawdź to pole. Jeśli masz wtyczkę SEO typu Yoast czy Rank Math, ona też ma swoje ustawienia widoczności, warto tam zerknąć.
Strona osierocona, czyli nic do niej nie linkuje
Robot Google porusza się po internecie klikając w linki. Jeśli do jakiejś podstrony nie prowadzi żaden link, ani z menu, ani z innej strony, ani z mapy witryny, to robot nie ma jak na nią trafić. Taka strona istnieje, ale w praktyce jest niewidoczna.
Najczęściej dotyczy to pojedynczych podstron, nie całej witryny. Na przykład zrobiłeś osobną stronę pod jedną usługę, wysłałeś link klientowi mailem, ale nigdzie na stronie nie ma do niej odnośnika. Rozwiązanie jest proste. Podepnij ją do menu albo zalinkuj z innej, już widocznej podstrony, i dodaj do mapy witryny.
Błędy serwera i strona za wolna, żeby ją zeskanować
Jeśli serwer często odpowiada błędem, w Search Console zobaczysz kody z serii 500, albo ładuje się bardzo długo, robot Google w pewnym momencie odpuszcza. Nie zdąży zebrać treści, więc nie ma czego zindeksować.
To zwykle znak, że hosting jest za słaby albo coś na stronie go obciąża, na przykład zbyt wiele ciężkich wtyczek. Zacznij od sprawdzenia w Search Console, w raporcie indeksowania, czy pojawiają się tam błędy serwera. Jeśli tak, to temat na rozmowę z hostingiem albo na uporządkowanie strony od środka.
Kara ręczna od Google
Zdarza się rzadko, ale się zdarza. Google może nałożyć na stronę tak zwane działanie ręczne, czyli karę za łamanie zasad, na przykład za sztuczne pozycjonowanie w przeszłości albo za spam. Efekt jest taki, że strona leci w dół albo znika z wyników.
Częściej niż własna wina jest to spadek po poprzednim właścicielu domeny. Jeśli kupiłeś domenę z drugiej ręki, mogła mieć przeszłość. Sprawdzenie jest banalne. W Search Console jest zakładka „działania ręczne”. Jeśli nic tam nie ma, to nie Twój problem. Jeśli coś jest, Google opisuje, za co, i można złożyć wniosek o ponowne rozpatrzenie po naprawieniu sprawy.
Strona jest w Google, ale jej nie widać
Tu site:twojadomena.pl pokazał wyniki, więc indeksacja jest w porządku. Problem leży w tym, na co i jak wysoko strona się wyświetla.
Wpisujesz pełną nazwę firmy i nadal nic
To już jest dziwne i warto się temu przyjrzeć. Na własną, unikalną nazwę firmy strona powinna być na pierwszym miejscu prawie od razu po zindeksowaniu. Jeśli nie jest, najczęstsze powody to bardzo świeża strona, nazwa firmy, która jest jednocześnie popularnym słowem i przegrywa z silniejszymi stronami, albo resztki po którejś z przyczyn technicznych z sekcji wyżej, na przykład część podstron wciąż ma noindex.
Sprawdź, czy w wyniku site: jest strona główna. Jeśli jest, a mimo to na nazwę firmy Cię nie ma, zgłoś stronę główną do ponownego zindeksowania w Search Console i daj temu kilka dni.
Wpisujesz swoją usługę z miastem, a tam sama konkurencja
To nie jest błąd. To normalny stan strony, która nie robi jeszcze żadnego SEO. Na frazy typu „hydraulik Poznań” czy „kosmetyczka Wieleń” wyświetlają się firmy, które nad tym pracują, mają rozbudowane opisy usług, opinie, wizytówkę Google i linki. Sama obecność w indeksie nie wystarczy, żeby się tam znaleźć.
Od czego zacząć. Dla lokalnej firmy usługowej najwięcej daje na start dobrze ustawiona wizytówka Google i pozycjonowanie lokalne. Dalej potrzebna jest treść na stronie pod to, czego ludzie realnie szukają, i to jest już strategia SEO, a nie pojedyncza poprawka.
Cienka treść, czyli strona nie odpowiada na to, co ludzie wpisują
Jeśli cała Twoja strona to trzy zdania na stronie głównej i formularz kontaktowy, Google nie ma czego pokazać. Żeby wyszukiwarka wyświetliła Cię na jakieś pytanie, na stronie musi być treść, która na to pytanie odpowiada. Firma bez opisanych usług, bez cennika albo widełek, bez odpowiedzi na typowe pytania klientów, jest dla Google słabym kandydatem na wynik, nawet jeśli technicznie wszystko jest w porządku.
Co możesz zrobić dzisiaj, zanim to komuś zlecisz
Zanim wydasz na to złotówkę, przejdź przez te kroki po kolei.
- Wpisz w Google
site:twojadomena.pli zobacz, czy i co się wyświetla. - Załóż Google Search Console i dodaj swoją stronę, jeśli jeszcze jej tam nie masz.
- Sprawdź w Search Console kilka najważniejszych adresów narzędziem do sprawdzania URL i zapisz, co pisze przy tych, których nie ma w indeksie.
- Na WordPressie zajrzyj do Ustawienia, Czytanie i sprawdź pole o niezindeksowaniu witryny, a we wtyczce SEO ustawienia widoczności.
- W Search Console sprawdź zakładkę „działania ręczne”.
- Prześlij mapę witryny i poproś o zindeksowanie najważniejszych podstron.
W większości przypadków to wystarczy, żeby albo naprawić problem, albo przynajmniej wiedzieć, gdzie on leży.
Kiedy to jest moment na audyt widoczności
Jeśli przeszedłeś przez powyższe i strona jest w indeksie, noindex wyłączony, kar brak, a mimo to nie widać Cię na nic poza własną nazwą, to znaczy, że problem nie jest w jednym checkboxie, tylko w tym, że strona nie jest zbudowana pod wyszukiwanie. Tu pojedyncza poprawka nie pomoże, bo nie ma jednej rzeczy do poprawienia.
Wtedy robię audyt widoczności za 1200 zł. Wychodzi z niego czarno na białym, co Google ma z Twojej strony w indeksie, na jakie frazy w ogóle się wyświetlasz i na których pozycjach, gdzie jest konkurencja i czego u Ciebie brakuje, żeby ją dogonić. Dostajesz raport i konkretną listę rzeczy do zrobienia, po kolei. Jeśli podejrzewasz raczej problem techniczny, na przykład stronę, która wolno się ładuje albo ma błędy w kodzie, zacznij od tańszego audytu technicznego. Jeśli chcesz to zlecić albo po prostu dopytać, napisz do mnie. 🙂
Jeśli dopiero zastanawiasz się, czy audyt ma sens w Twoim przypadku, opisałem osobno, czym w ogóle jest audyt SEO i co sprawdza.
Najczęstsze pytania
Jak sprawdzić, czy moja strona jest w Google?
Wpisz w wyszukiwarkę site:twojadomena.pl. Jeśli pokazują się wyniki z Twojej domeny, strona jest w indeksie. Dokładniejszą informację o konkretnych adresach daje Google Search Console.
Ile czasu Google potrzebuje, żeby zaindeksować nową stronę?
Zwykle od kilku dni do kilku tygodni. Nowa domena bez historii i bez linków z innych stron może czekać dłużej. Przesłanie mapy witryny i prośba o zindeksowanie w Search Console ustawiają stronę w kolejce.
Dlaczego strona jest w Google, ale nie widać jej na nazwę firmy?
Najczęściej strona jest zbyt świeża, albo nazwa firmy pokrywa się z popularnym słowem i przegrywa z silniejszymi stronami, albo część podstron wciąż ma ustawiony noindex. Zgłoś stronę główną do ponownego zindeksowania i daj temu kilka dni.
Co to jest noindex i jak sprawdzić, czy mam go włączonego na WordPressie?
noindex to instrukcja w kodzie strony mówiąca wyszukiwarkom, żeby nie dodawały jej do wyników. Na WordPressie sprawdź Ustawienia, Czytanie, pole „poproś wyszukiwarki o niezindeksowanie tej witryny”, oraz ustawienia widoczności we wtyczce SEO. W Search Console przy sprawdzaniu adresu zobaczysz wtedy „wykluczona przez tag noindex”.
Jak zgłosić stronę do Google?
Załóż Google Search Console, dodaj i zweryfikuj swoją stronę, prześlij mapę witryny sitemap.xml, a następnie w narzędziu do sprawdzania adresu URL kliknij „poproś o zindeksowanie” dla najważniejszych podstron.
Czy trzeba płacić, żeby być w Google?
Nie. Dodanie strony do indeksu Google i obecność w zwykłych wynikach są darmowe. Płatne są tylko reklamy Google Ads, które wyświetlają się osobno, nad wynikami i z oznaczeniem „sponsorowane”.
Dlaczego stara strona nagle zniknęła z Google?
Najczęstsze powody to przypadkowo włączony noindex po zmianach na stronie, zmiana adresów bez przekierowań 301, problem z serwerem, który trwał na tyle długo, że Google usunął strony z indeksu, albo działanie ręczne. Zacznij od sprawdzenia zakładki „działania ręczne” i raportu indeksowania w Search Console.

